Nie trać życia, graj w czerwone!

Budzik, prysznic, herbatka, śniadanko, wielkie biegowe mistrzostwa pt. ,,Złapać uciekający tramwaj”. Nauka lub praca, wieczorne spotkanie ze znajomymi, kolacja, sen – codzienny scenariusz, do którego raz na jakiś czas wprowadzamy niewielkie modyfikacje. Przyjmując ten schemat, niewiele pozostaje miejsca na to, co wymyka się rutynie i jest choćby małym od niej odstępstwem, nie mówiąc już o działaniach wymagających drobnego wysiłku lub poświęcenia.

Gdyby nazwać tą schematyczność po imieniu, oburzylibyśmy się z pewnością. Przecież nieustannie  toczymy bój o nowoczesność, nieprzeciętność. Pragniemy zrobić coś różnego, coś innego, jednocześnie kurczowo trzymając się tej utartej scieżki, z której – przez własną wygodę – nie mamy ochoty zboczyć.

Obok wygody jest i miejsce -niestety- dla egoizmu. Na rzeczywistość patrzymy, bowiem, głównie przez kliszę swoich potrzeb, niespełnionych pragnień i tego, co należałoby jeszcze w sobie udoskonalić. Zdarza się, że znajdujemy tak wiele ścieżek dla s i e b i e, że nawet nie przychodzi nam do głowy, jak wielki dar moglibyśmy uczynić ze swojego czasu dla kogoś.

My – organizatorzy ,,Wampiriady” prosimy tylko o odrobinę czasu i chęci (i kilku kropel krwi), by pomóc innym.

Kim są ci ”inni”? To ci, którzy pragną wstawać spokojnie rano, budzik, prysznic, herbatka, sniadanko, wielkie biegowe mistrzostwa pt. ,,Złapać uciekający tramwaj”, nauka lub praca, wieczorne spotkanie ze znajomymi, kolacja, sen. Jak znajomo to brzmi, prawda?

Nie zawsze jednak ten ciąg zdarzeń musi wyglądać tak samo.
W kartach życia człowieka zapisane są choroby czy wypadki, których przewidzieć nie można. Wtedy potrzebna jest natychmiastowa pomoc. Jeśli nie zostanie dostarczona na czas, ta cała – zwyczajna z pozoru i jakże uschematyzowana – codzienność mogłaby zniknąć bezpowrotnie. I być może dopiero wtedy dociera do nas, jak ważne są ciche anioły, które pomagają bezinteresownie.

Potrzebujący może otrzymać pomoc tylko wtedy, gdy ma ona swoje źródło u jej udzielającego.

Gdyby jednak powszechna była myśl, że zawsze znajdzie się ktoś inny, kto udzieli pomocy (w tym przypadku – odda krew), bardzo szybko mogłoby się okazać, że tych “innych” może zabraknąć.

Nie czekajmy więc, aż to INNI pomogą, aż INNI zostaną dawcami krwi. Pokażmy jak wielką DLA NAS wartość ma życie i nie jest ono tylko sekwencją mechanicznie wykonywanych czynności.

Tak bardzo przecież pragniemy kształtować siebie, a to właśnie drugi człowiek i poczucie, że okażemy mu cząstkę dobra, jakie w nas drzemie, kształtuje osobowość najbardziej.

Wampiriada – teraz, kiedy jesteśmy już po, możemy z radością przyznać, że wielu studentów nie zostawiło na tego apelu bez odpowiedzi, za co serdecznie w imieniu Niezależnego Zrzeszenia Studentów dziękujemy. Ten, kto dał się porwać hasłu: ,,Nie trać życia- graj w czerwone” i podzielił się kilkoma kropelkami swojej krwi, wie jaki jest bilans zysków i strat. Koszt: poświęcenie chwili wolnego czasu, zyski: uratowanie czyjegoś zdrowia lub nawet życia i ogromna satysfakcja z pomocy.

Mamy ogromną nadzieję, że w kolejnej edycji będzie nas jeszcze więcej, a pomaganie stanie się celem wszystkich.

 

Autor: Magdalena Szawara