Parostatkiem w piękny rejs!

Witamy po dłuższej przerwie!

Dzień Kobiet w tym roku spędziliśmy w nieco inny sposób niż do tej pory, a mianowicie w podróży do Szwecji. Wraz z NZSiakami z całej Polski zebraliśmy całkiem sporą grupę liczącą ponad 250 osób, która 8 marca wsiadła na pokład promu StenaLine, by po 10 godzinach znaleźć się w Karlskronie.
Podczas gdy tak długi czas podróży mógłby wydawać się bardzo nużący, nie zmarnowaliśmy ani minuty na narzekanie, a w zamian za to cały statek mógł poczuć, czy też nawet usłyszeć naszą obecność, ponieważ tradycyjnie jak to na większości naszych NZS-owych wyjazdów daliśmy się ponieść naszemu ogromnemu talentowi do śpiewania. Była to jedyna chwila, w której byliśmy wszyscy razem w jednym miejscu, dlatego też korzystaliśmy z możliwości integracji z ludźmi z całego kraju, jak najbardziej było to możliwe.
Po dotarciu do Szwecji, podzieleni na grupy wyznaczyliśmy sobie różne punkty miasta, które chcieliśmy odwiedzić. Każda grupa, pełna energii po nieprzespanej nocy wyruszyła w najdalsze zakątki Karlskrony, a pod koniec dnia, który minął w okamgnieniu, zmęczeni, ale szczęśliwi wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Pomimo tego, że większość marzyła tylko o odpoczynku po wycieńczających spacerach, chęć dalszej integracji była silniejsza i wszyscy postanowiliśmy poznać się jeszcze lepiej, a następnie wybraliśmy się na parkiet, gdzie pokładowy DJ widząc, jak dobrze się bawimy, przedłużył dyskotekę do późnych godzin nocnych.
Sam fakt tego, że rozstanie po trzech wspólnie spędzonych dniach było dla nas najcięższym doświadczeniem, pokazuje nam to jak wielką i silną rodziną jesteśmy my wszyscy – cały NZS! Oprócz ogromnych ilości szwedzkich słodyczy upchanych w walizkach, gdzie tylko się dało, wróciliśmy z gigantycznym bagażem wspomnień, które pozostaną w naszych sercach na zawsze. Możliwość poznania cudownych i inspirujących ludzi, z całego kraju sprawiła, że nawiązały się pomiędzy nami więzi, które w przyszłości być może zaowocują ciekawą współpracą!

Zobaczcie jak się bawiliśmy w Gdyni, szweckiej Karlskronie i na statku…

Nasz pierwszy przystanek to Gdynia Główna. 

Mimo nie najlepszej pogody dzielnie zwiedzaliśmy Port Gdyński i korzystaliśmy z uroków morza.

Niektórzy z nas korzystali nawet bardziej! Brr!

Za naszymi NZS’iakami prezentuje się parostatek, którym płynęliśmy.

Nasi chłopcy dzielnie walczyli z wiatrem na pokładzie statku.

Szwecka Karlskrona przywitała nas deszczem, ale to wcale nas nie zniechęciło i ochoczo ruszyliśmy do zwiedzania!

Lasy na wyspie Aspo były nam nie straszne.

Odwiedziliśmy również Muzeum Morskie.

Jak widać po uśmiechach Muzeum się nam podobało.

Szczęśliwie całą ekipą udało się nam wrócić do portu w Karlskronie i dopłynąć do Polski, skąd każdy NZS’iak udał się w swoją stronę. Zdjęcie: Agata Hułas

To był bardzo przyjemny weekend! Naładował nas na nadchodzące już wkrótce wydarzenia:

Serdecznie zapraszamy do udziału w naszych wydarzeniach!

Autor: Aleksandra Kloc